Przy maszynach jest gorąco, bramy pozamykane, pić sie chce a tu tak. Jak już w ogóle jest chwila żeby podejść do dystrybutora to albo nie ma wody albo kubków w ŻADNYM a swojego picia oczywiście nie można wnosić bo bije tego podlaskiego BURAKA po oczach I ONI CHCĄ ŻEBY JESZCZE W SOBOTY I NIEDZIELE PRZYCHODZIĆ DO TEGO PIEKARNIKA Chyba ich po..ebało. Po chu.. tyle ludzi zwalniali teraz niech cierpią i niech płacą kary albo sami stają na maszynach. Może te nieroby klony sie wezmą za robotę Kondzio dobrze rządzisz oby tak dalej jeszcze trochę i trafisz na bezrobocie za 450 zeta miesięcznie. Ale to byłby ból dla ciebie W kobierzycach na bielanach jest fajna oferta pracy u koreańców może przyjmą cię na produkcję