Przychodzi Jasiu do domu i mowi do ojca:
- Dostalem 5 i w morde
Ojciec:
- A za co 5?
Jasiu:
- Pani pytala ile to 7x6 i powiedzialem 42.
Ojciec:
- A za co w morde?
Jasiu:
-Pani zapytala ile to 6x7
Ojciec:
- Przeciez to jeden ch..j
Jasiu:
- No to samo jej powiedzialem.
=-
Idzie dziewczyna wieczorem przez ciemny park.
Nagle patrzy,a tu wprost na nią zza zakrętu zmierza facet z szeroko rozstawionymi rękoma jakby chciał ja zaraz objąć i nie wiadomo co dalej zrobić....
Strach zaczyna ją paraliżować stoi w miejscu i nie wie co zrobić.
A facet coraz bliżej i nadal trzyma rozstawione szeroko ręce.
W końcu nie wytrzymała,podbiegła do gościa i trzasnęła z całej siły torebką.
Trach!usłyszała trzask,gościu wreszcie złożył ręce i załamany mówi:
-kurwa, tak czułem, że tej szyby nie doniosę...
=-
młody ksiądz poszedł na swoją pierwszą spowiedź, podchodzi do niego młoda dziewczyna i mówi:
-ciągnęłam druta
ksiądz sie zaczyna zastanawiać jaką by tu jej pokutę za to dać, myśli cały czas i nic nie może wymyślić, po pewnym czasie przyszedł mu do głowy pomysł: pójdę do ministrantów oni mi pomogą-podszedł ksiądz do ministrantów i pyta: chłopaki co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- po snicersie
- Dostalem 5 i w morde
Ojciec:
- A za co 5?
Jasiu:
- Pani pytala ile to 7x6 i powiedzialem 42.
Ojciec:
- A za co w morde?
Jasiu:
-Pani zapytala ile to 6x7
Ojciec:
- Przeciez to jeden ch..j
Jasiu:
- No to samo jej powiedzialem.
=-
Idzie dziewczyna wieczorem przez ciemny park.
Nagle patrzy,a tu wprost na nią zza zakrętu zmierza facet z szeroko rozstawionymi rękoma jakby chciał ja zaraz objąć i nie wiadomo co dalej zrobić....
Strach zaczyna ją paraliżować stoi w miejscu i nie wie co zrobić.
A facet coraz bliżej i nadal trzyma rozstawione szeroko ręce.
W końcu nie wytrzymała,podbiegła do gościa i trzasnęła z całej siły torebką.
Trach!usłyszała trzask,gościu wreszcie złożył ręce i załamany mówi:
-kurwa, tak czułem, że tej szyby nie doniosę...
=-
młody ksiądz poszedł na swoją pierwszą spowiedź, podchodzi do niego młoda dziewczyna i mówi:
-ciągnęłam druta
ksiądz sie zaczyna zastanawiać jaką by tu jej pokutę za to dać, myśli cały czas i nic nie może wymyślić, po pewnym czasie przyszedł mu do głowy pomysł: pójdę do ministrantów oni mi pomogą-podszedł ksiądz do ministrantów i pyta: chłopaki co proboszcz daje za ciągnięcie druta?
- po snicersie
----------------------------------
a wystarczyła jedna odpowiedz "interesuje się..." a tak zmarnowałam szanse i pozostaje tylko żal i pustka -żałuje gdyby można było to zmienić
a wystarczyła jedna odpowiedz "interesuje się..." a tak zmarnowałam szanse i pozostaje tylko żal i pustka -żałuje gdyby można było to zmienić